Ośrodek Badania Polityki Bliskowschodniej w Waszyngtonie twierdzi, że American Israel Public Affairs Commitee jest obcą agenturą na terenie Stanów Zjednoczonych. Czy amerykański Departament Sprawiedliwości podzieli to przekonanie?
A może uzna, że wniosek waszyngtońskiego Ośrodka Badania Polityki Bliskowschodniej jest przejawem „polskiego antysemityzmu”? Polska, kraj w którym naziści mordowali Żydów jest jak powszechnie wiadomo ojczyzną antysemityzmu, toteż nie ma chyba przesady w twierdzeniu, że każdy antysemityzm jest polski.
A o tym, czym ów antysemityzm jest najbardziej kompetentnie, powtórzę, mówili autorowi „Wyznań szpiega. Z tajemnic izraelskiego wywiadu” szefowie Mosadu: „antysemitą jest ten, kto nam nie pomaga”.
Kilka kwestii na koniec:
Czy to początki nowych trendów w stosunkach międzynarodowych?
Jakie warianty rozwoju przewidujecie?
Czy obywatele kraju, w którym można zwiedzać „polskie obozy koncentracyjne” mają szansę na zniesienie wiz?
Zob. także:
http://www.rp.pl/artykul/449288_Atak_na_izraelskie_lobby_w_Ameryce.html





Obawiam się, że "zwalczanie antysemityzmu" zaczyna mieć znaczenie także tutaj, czego dowodem jest usunięcie kilku blogerów głoszących niepoprawne, acz nie antysemickie poglądy.
Chyba u nas jest pod tym względem gorzej nawet niż w USA.
I pewnie to dopiero początek.
A jaki będzie koniec?
Pozdrawiam